Warunki udzielania świadczeń. W zależności od potrzeb i stanu pacjenta leczenie odbywa się w warunkach: stacjonarnych – psychiatrycznych, leczenia uzależnień oraz w izbie przyjęć, dziennych – psychiatrycznych i leczenia uzależnień, ambulatoryjnych – psychiatrycznych, leczenia środowiskowego (domowego) oraz leczenia uzależnień.
Badanie psychiatryczne jak każde inne badanie lekarskie ma na celu m.in. ustalenie rozpoznania i wskazań do podjęcia ewentualnego leczenia. Co do zasad przeprowadzania badania, należy zdać się na specjalistę i zaufać mu - bardzo dużo zależy od taktu lekarza i umiejętnego formułowania pytań. Badanie powinno być przeprowadzane w
Jak sprawdzić, czy jestem chora/chory psychicznie? Na czym polega badanie psychiatryczne? Jak rozpoznaje się zaburzenia psychiczne, jakimi metodami? Wiem, że to co robię, może mieć wpływ na różne choroby, np. palenie papierosów zwiększa prawdopodobieństwo zachorowania na raka płuc.
Dziecko w zakładzie psychiatrycznym: zaburzenia psychotyczne. Pobytu w szpitalu psychiatrycznym wymagać może dziecko, u którego pojawiają się objawy sugerujące zaburzenia psychotyczne. Takowymi mogą być m.in. nasilone omamy słuchowe w postaci głosów, które namawiają młodego pacjenta do popełnienia samobójstwa czy dokonania
Jak wygląda życie w psychiatryku ? O.o. Musze napisać o życiu w psychiacie opowidadnie. Ostatnia data uzupełnienia pytania: 2011-03-04 19:54:39.
Vay Nhanh Fast Money. Witam, pobyt w szpitalu psychiatrycznym dla dzieci i młodzieży daje możliwość kontynuowania nauki, w szpitalu dedykowanym osobom dorosłym nie ma już takiej możliwości. Jednakże samo rozpoznanie depresji nie jest wskazaniem do hospitalizacji. Z powodów jakie Pani opisuje lekarz nie przyjmie Pani do oddziału. Jeżeli trudna sytuacja w domu nie sprzyja nauce to może warto aby poszukała Pani innego komfortowego miejsca np biblioteki, świetlicy socjalnej. Niektóre domu kultury albo ośrodki pomocy społecznej dysponują takimi miejscami. Powodzenia!
Oddział psychiatryczny budzi zgrozę. Te wszystkie sceny z „Lotu nad kukułczym gniazdem”, „12 małp” czy „Milczenia owiec”… Zimno się robi, prawda? A to niekoniecznie w rzeczywistości tak wygląda. W dodatku czasem leczenie szpitalne jest dobrym i rozsądnym rozwiązaniem. A nawet jedynym Brandon HolmesDlaczego wiele osób broni się przed pobytem w szpitalu rękami i nogami? Myślę, że po części dlatego, że wokół klinik psychiatrycznych narosło wiele mitów. Po części dlatego, że polski szpital w ogóle nie kojarzy się dobrze i wiele osób ma złe doświadczenia z leczeniem szpitalnym. A po części z powodu lęku przed reakcją otoczenia, przed byciem odrzuconym czy wręcz napiętnowanym. Wiele osób wzbrania się nawet przed wizytą u psychiatry czy przed wzięciem od psychiatry L-4, gdy jest potrzebne, bo co sobie w pracy pomyślą…Wciąż jeszcze przyznanie się do kłopotów emocjonalnych czy do zaburzeń psychicznych jest u nas aktem dużej odwagi. Powiedzenie: „Nie jestem samowystarczalny, potrzebuję pomocy” jest trudne. Przekroczenie tak silnie umocowanego w kulturze przekonania, że ufać można tylko rodzinie i że „brudy pierze się w domu” jest trudne. Uznanie: „Jestem chory i potrzebuję fachowej pomocy” to niemal bohaterstwo w społeczeństwie, w którym określenia „chory psychicznie” używa się, gdy chce się kogoś obrazić. Stygmatyzacja to u nas ogromny zgłoszenie się do oddziału psychiatrycznego nie jest łatwe. Wielu pacjentów trafia tam przywiezionych przez pogotowie albo rodzinę, ale są i tacy, którzy zgłaszają się sami. Przeważnie są to osoby, które mają świadomość swojej choroby. Umieją rozpoznawać oznaki, że im się pogarsza, i wiedzą, że rozsądnym wyjściem w tej sytuacji jest zgłoszenie się po pomoc. Często już byli hospitalizowani i to im pomogło. Dla nich szpital jest, choć może to się niektórym wydawać zaskakujące, bezpiecznym miejscem. Tak — szpital psychiatryczny jest najbezpieczniejszym miejscem dla kogoś, kto ma tendencje samobójcze albo jest w manii. Choć po obejrzeniu „Lotu nad kukułczym gniazdem” może być trudno w to uwierzyć, to psychiatrzy, psychologowie i terapeuci pracujący w klinikach przeważnie są kompetentni i zależy im na tym, żeby skutecznie pomagać pacjentom. Wykonują trudną i obciążającą pracę, która ratuje życie. (Jeśli potrzebujecie optymistycznych przykładów, to obejrzyjcie „Buntownika z wyboru” albo „Mental — zagadki umysłu”.)fot. Adhy SavalaWiele mitów krąży też na temat leków psychiatrycznych. Że ogłupiają, uzależniają. Że po nich zmienia się osobowość. Że przestajemy być sobą, tracimy orientację w rzeczywistości. Że bardziej szkodzą niż pomagają. A w rzeczywistości stosowane dziś w psychiatrii specyfiki to zupełnie co innego, niż 30 lat temu. Istnieje wiele bezpiecznych leków, a uniknięcie uciążliwych skutków ubocznych zwykle zależy od dobrania odpowiedniej substancji. Te, które mogą powodować uzależnienie, czyli benzodiazepiny, stosuje się tylko doraźnie, np. przy silnym ataku lęku. Najczęściej stosowane leki, czyli antydepresanty, w większości ani nie uzależniają, ani nie utrudniają koncentracji, nie odbierają zdolności jasnego myślenia i decydowania o przypadku leków przeciwpsychotycznych mogą wystąpić skutki uboczne, jednak często korzyść z leczenia jest większa niż niepożądane efekty. Jeśli lek skutecznie wycisza omamy albo poczucie odrealnienia, ale powoduje senność, to chyba lepiej znieść ją przez jakiś czas i pozbyć się objawów, których nasilenie w razie niepodjęcia leczenia może być bardzo niebezpieczne. To, że osoby przeżywające epizod psychotyczny tracą orientację w rzeczywistości, jest objawem choroby, a nie skutkiem leków! Odpowiednio dobrane leki pomagają ją przywrócić. A dobranie ich przebiega najsprawniej właśnie w warunkach szpitalnych, gdzie specjaliści mogą przez całą dobę obserwować, jak pacjent zareaguje na zmianę leku czy że ideałem byłoby ograniczenie hospitalizacji do zupełnego minimum, tylko do sytuacji, gdy ktoś zagraża sobie lub innym. W niektórych krajach wprowadzane są takie rozwiązania, które umożliwiają jak najdłuższe funkcjonowanie chorego we własnym domu przy odpowiedniej sieci wsparcia. U nas jest, jak jest. System jest daleki od ideału i niewydolny, ale to nie znaczy, że nikomu nie pomaga. Nie wszyscy, którzy powinni otrzymać refundowaną terapię, dostają ją, i często w klinikach psychiatrycznych brak miejsc albo długo się czeka na przyjęcie. Ale mimo to są sytuacje, w których szpital jest dobrym rozwiązaniem. Jakie?Po pierwsze i najważniejsze — myśli samobójcze z tendencją do realizacji. Czyli taka sytuacja, gdy ktoś chce się zabić i snuje plany zrealizowania tego nasilenia myśli samobójczych zawsze należy zostawić specjaliście!Dlatego jeśli ktoś w naszym otoczeniu mówi o pragnieniu zrobienia sobie krzywdy albo przejawia zachowanie na to wskazujące, zawsze, ale to zawsze wymaga to spotkania z psychiatrą. Jeśli trzeba — także wezwania pogotowia i policji. Można też pójść z taką osobą na izbę przyjęć najbliższego szpitala, który ma oddział psychiatryczny. Większość ludzi ma raczej tendencję do bagatelizowania, gdy ktoś mówi o zrobieniu sobie krzywdy. Trudno jest dopuścić do siebie myśl, że to może być na poważnie. Łatwiej jest oskarżyć kogoś takiego o manipulację, zinterpretować to jako chęć zwrócenia na siebie uwagi albo powiedzieć: „Przestań gadać głupoty”. Nie warto. Trzeba reagować. jeśli okaże się później, że to rzeczywiście była manipulacja, że ktoś szukał w ten sposób uwagi, a wcale nie zamierzał zrobić sobie krzywdy? To będzie wiedział, że traktujemy go poważnie i słuchamy, co do nas mówi. Lepiej, żeby ktoś znalazł się na izbie przyjęć czy nawet na oddziale bez realnej potrzeby, niż żebyśmy lekceważyli alarmujące komunikaty. Bardzo chciałabym, żeby tego uczono w szkole w ramach pierwszej pomocy, bo ogromna większość Polaków nie ma pojęcia, co zrobić w takiej sytuacji. A to proste. Skłonności samobójcze = szpital. Gdy wiemy, że ktoś myśli o zrobieniu sobie krzywdy, a jest fizycznie daleko od nas lub nie wiemy, gdzie dokładnie jest — trzeba dzwonić na policję, która go znajdzie i dowiezie, gdzie Jametlene ReskpJest też wiele innych sytuacji, w których hospitalizacja jest dobrym rozwiązaniem. Gdy ktoś fizycznie zagraża innym, czyli nie kontroluje wybuchów agresji — to łatwe do rozpoznania. Gdy ktoś jest w manii, czyli ma nienaturalnie euforyczny nastrój, prawie nie śpi, a mimo to tryska energią, robi impulsywne zakupy, podejmuje przerastające go zobowiązania albo ryzykowne zachowania seksualne. Tak — zbyt dobry humor to też problem, przeważnie sygnał świadczący o rozwijaniu się choroby afektywnej dwubiegunowej. Drugim jej biegunem jest w przypadku stanu depresyjnego szpital bywa konieczny. Kiedy? W uproszczeniu można powiedzieć, że wtedy, gdy ktoś nie wstaje z łóżka. Nie wykonuje swoich codziennych obowiązków, nie je, nie śpi albo śpi ciągle, zupełnie nie ma sił. Nasilona depresja często wiąże się też z myślami samobójczymi, choć nie zawsze chory o nich mówi. Szpital bywa niezbędny w leczeniu zaburzeń odżywiania, czyli anoreksji i bulimii, w przypadku pojedynczego epizodu psychotycznego (czyli utraty kontaktu z rzeczywistością, któremu często towarzyszą urojenia) albo ataku psychozy u osoby z diagnozą schizofrenii, a także w leczeniu ciężkich zaburzeń osobowości (np. borderline) i uzależnień, silnych zaburzeń nerwicowych, okaleczania najczęściej spotykane sytuacje, w których pobyt w oddziale psychiatrycznym jest potrzebny, ale oczywiście nie wymieniłam wszystkich. Jeśli mamy wątpliwości, coś wydaje nam się bardzo niepokojące — zawsze warto skonsultować się z psychiatrą, który pomoże podjąć dobrą będę Was czarować, szpital to nie jest najprzyjemniejsze miejsce na świecie. Jedzenie jak to w polskim szpitalu, personel — mniej lub bardziej miły, warunki zwykle nie najlepsze. W wielu oddziałach psychiatrycznych brakuje psychologów i terapeutów, dostępna jest tylko farmakoterapia. Ale są sytuacje, gdy ona ratuje życie. I są też miejsca, gdzie dostępnych jest wiele form leczenia i wsparcia, od terapii indywidualnej poprzez grupową, rozmaite zajęcia terapeutyczne, diagnozę psychologiczną, warsztaty zajęciowe, aż po pomoc socjalną. Istnieją oddziały specjalizujące się w leczeniu konkretnych chorób czy zaburzeń i warto szukać o nich też różne rzeczy wcześniej sprawdzić. Jeśli sytuacja nie jest nagła, nie ma zagrożenia życia, a szpital ma być leczeniem z wyboru, to zwykle będziemy mieli możliwość zasięgnięcia opinii (choćby poszperania w Internecie). Dobrze też wiedzieć, że nie obowiązuje tu rejonizacja. Jeśli np. cierpimy na zaburzenia odżywiania i mieszkamy w Szczecinie, to nie ma przeszkód, byśmy leczyli się w specjalizującej się w tym klinice w Warszawie czy Krakowie. Będziemy tylko potrzebowali skierowania od psychiatry do tej konkretnie jest też wiedzieć, czego się spodziewać i jakie są mniej-więcej realia przebywania w szpitalu. Nie zawsze taki pobyt musi oznaczać brak możliwości wychodzenia z oddziału. Oddziały dzielą się na całodobowe i dzienne (terapeutyczne). W tych drugich przebywa się w ciągu dnia, a na noc wraca się do siebie do domu. Jednak nawet w oddziale całodobowym niekoniecznie będziemy pozbawieni możliwości wychodzenia. Jeśli nasz stan zostanie oceniony jako bardzo poważny, to tak, możemy przez jakiś czas nie mieć zgody lekarza prowadzącego na wychodzenie, a nawet być pod ścisłą obserwacją. Przebywając w oddziale całodobowym, będziemy też potrzebowali przepustki od lekarza, by wyjść do domu na weekend czy na święta. Duża część pacjentów może jednak swobodnie wychodzić w miarę potrzeb — do sklepu, na spacer itp. Zawsze będzie nas też mógł ktoś odwiedzić. Nieco utrudnione życie będą mieli palacze: oficjalnie w szpitalach nie wolno palić, w praktyce istnieją palarnie, ale to jedyne miejsca, gdzie można swobodnie wyjąć Daria NepriakhinaTrzeba się też przygotować na to, że przez dużą część doby w oddziale niewiele się dzieje (chyba że jest tam prowadzona intensywna terapia grupowa). Kilka razy w tygodniu odbywają się zajęcia terapeutyczne, poza tym rytm dnia wyznacza poranny obchód lekarski i posiłki. Co jakiś czas zobaczymy się z lekarzem prowadzącym. Można korzystać z propozycji warsztatu terapii zajęciowej — zwykle jest to jakieś rękodzieło; czasem zdarza się, że w oddziałach prowadzona jest gimnastyka. Ale może nam się trochę nudzić, dlatego — jeśli czujemy się wystarczająco dobrze — warto zabrać ze sobą książki, krzyżówki albo laptop z Internetem do oglądania jest też wiedzieć, że w oddziałach terapeutycznych często czas pobytu jest z góry zaplanowany. Odbywają się tam turnusy terapeutyczne, dlatego nasze leczenie może trwać np. 3 miesiące, i może się zdarzyć, że będzie trzeba je rozpocząć w określonym terminie. Do oddziałów terapeutycznych zwykle obowiązuje kwalifikacja, co oznacza, że po otrzymaniu skierowania będziemy musieli zgłosić się na wizytę kwalifikującą do pobytu. Służy to upewnieniu się, czy oferta tego konkretnego oddziału będzie dla nas odpowiednia, i zweryfikowaniu naszej to wszystko wiem? Byłam i widziałam. Psychoterapeuci w ramach szkolenia odbywają minimum 360 godzin stażu klinicznego, z czego większość w klinikach psychiatrycznych. Spędziłam kilka miesięcy na takim stażu, najpierw tylko obserwując pracę zatrudnionych tam specjalistów, potem także pracując z pacjentami. I nie raz byłam świadkiem tego, jak wychodzili do domu w dużo lepszym stanie. Czasem wydawali się wręcz innymi ludźmi. Dlatego w razie potrzeby nie waham się kierować moich pacjentów do szpitala. Wiem, że to czasem najlepsza nadzieję, że udało mi się trochę „odczarować” szpital psychiatryczny i rozprawić się z kilkoma mitami. W razie potrzeby chętnie odpowiem na wszelkie pytania. Powtarzam — mam świadomość, że nie jest różowo i że to, co oferuje polski system opieki zdrowotnej, nie zaspokaja wszystkich potrzeb. Ale nie jest też tak, że nie ma gdzie szukać pomocy i nie warto próbować. Istnieją dobre oddziały i często pracują w nich świetni fachowcy, a pobyt w klinice psychiatrycznej to nie koniec świata. Przeciwnie — to może być nowy Jan TinnebergJeśli po przeczytaniu tego tekstu nadal boicie się psychiatry, to polecam rozmowę z dr Joanną Popławską. A jeśli macie doświadczenie pobytu w oddziale i macie ochotę się nim podzielić, to zapraszam do dyskusji w komentarzach!Aktualizacja tekstu z 6 sierpnia 2019:Jedna z czytelniczek słusznie zwróciła mi uwagę na to, że opowiadając o szpitalnej rzeczywistości, tak się zapędziłam w dygresje, że… nie odpowiedziałam na tytułowe pytanie. Czynię to więc teraz — oddając głos Czytelniczce, która do mnie napisała, dzieląc się swoim doświadczeniem pobytu w klinice psychiatrycznej:Wprawdzie na każdym oddziale jest trochę inaczej, jednak mogę napisać kilka informacji ważnych z punktu widzenia pacjenta, o których wiem z własnych doświadczeń i z opowieści moich znajomych, którzy byli pacjentami oddziałów w różnych częściach kraju. Myślę, że najważniejsze jest to, czego tam mieć nie można. Nie można mieć żadnych sznurków (np. przy bluzach), sznurówek, pasków, kabli. Nie można mieć rzeczy szklanych — napojów, kosmetyków w szklanych opakowaniach, a nawet lusterek. Dość oczywiste, że nie można mieć nic ostrego — noży, nożyczek, pilniczka, maszynki do golenia. Jeśli chodzi o sprzęt elektroniczny, w większości oddziałów można mieć telefon (ładowarkę zostawia się w dyżurce), a także laptop. Trzeba jednak takich rzeczy bardzo pilnować, ponieważ pacjenci są w różnym stanie i zdarzają się kradzieże. Nie warto mieć przy sobie większej ilości mieć coś do czytania, krzyżówki, gazety, karty do gry, własną kawę lub herbatę i jakiś kubek. Na koniec standardowo, jak w każdym szpitalu, potrzebna jest piżama, wygodne ubrania, przybory toaletowe, ręczniki i za ten cenny komentarz — myślę, że znakomicie uzupełnia mój na blogu publikuję co czwartek. Ale w tak zwanym międzyczasie możemy, oczywiście, dyskutować w komentarzach — zapraszam!
Nigdy nie zrobicie takich opcji, co? Na wymioty zbiera gdy szuka się telefonu. Gdyby jamochłony, które opracowały ten system wiedziały, ilu klientów tracą w miejscu utrzymywania tego całego burdla... .... 3-7 minut! Tyle średnio wytrzymuje POSZUKIWACZ używanego telefonu i wyłącza Allegro... A może ... tak w promocji dla zwykłych obywateli w końcu dodać obowiązkowo wymaganą przy wystawianiu przedmiotów opcję do zaznaczenia: TELEFON MA ZBITY EKRAN - TAK / NIE TELEFON JEST ZABLOKOWANY PRZEZ OPERATOR LUB USŁUGĘ - TAK/NIE Sprawny ale ... zbity... 100% działa ale.. zablokowany... KIEDY WRESZCIE ALLEGRO ZROBI Z TYM JAKIŚ ŁAD? NIGDY, PRAWDA? To zerknijcie na moje konto - 3 razy zakup w ostatnich 3 miesiącach i tak postąpiło już 100% całej rodziny i wszystkich znajomych, na oko około 150 osób. Warto? Człowiek, nie ma już nawet czym wymiotować gdy zagląda w aukcje! Moglibyście też - zacząć KASOWAĆ w błąd wprowadzające ZDJĘCIA POGLĄDOWE? A co mnie jako klienta obchodzi jak towar w fabryce wyglądał??????? 10-20 fotek z fabryki a na końcu jedna z rozbitym telefonem! Jedyne co w Allegro miłe dla oka to końcówka w nazwie firmy, serioo.... wszak gdyby kropki usunąć wyszłaby prawda: allegro Sp. ZOO
Da rade symulowac ciotka dostaje rente za depresje maniakalną,ale ile jej dają to nie mam pojęcia. dostaje tyle, że daje rade opłacić rachunki, czynsz i nawet na szlugi starcza żółte papiery to w końcu jest pozbawienie człowieka do pracy, więc muszą dać mu kase żeby na życie starczyło i sądzę, że renta zbyt mała nie jest na przykładzie znajomych wiem, ze symulowanie schizofrenii jest najlatwiejsze, poniewaz czasem psychiatra nie daje rady odróżnić kto udaje a kto nie. mnie do psychiatryka chcieli wysłać za próby samobójcze, depresje i lęki nocne. także całkiem łatwo jest się dostać można też powiedzieć o urojonej schizofreni, nie wiem, czy wyjasnieniem dobrym by było coś w stylu "kiedyś zażywałem dragi,reagularnie, odstawiłem i mam omamy, nie mogę spać bo ktoś mi szepcze coś do ucha" równie dobrze można powiedzieć, że oglądało się bardzo straszny film, który wpłynął okropnie na psychikę - u koleżanki podziałało. Za powód posiadania ,np. depresji, można powiedzieć, że miało się okropne dzieciństwo, że nikt Cię nie akceptował, od zawsze byłeś samotny, czy coś w tym stylu. W końcu aby mieć takie zaburzenia należy podać powód jak przez Twoje dotychczasowe życie kształtowała się psychika chorobę psychiczną tak czy inaczej jest bardzo łatwo symulować sama udawałam, jak byłam malutką dziewczynką, i tak sobie wmówiłam nie które rzeczy, że musze zapierdzielać do psychiatry. dlatego, jak masz zamiar symulować, to symuluj tylko przy psychiatrach, w domu nie myśl o takich urojeniach, bo możesz sobie coś wmówić i faktycznie mieć wielki zaburzenia psychiczne są tragiczne a jak już będziesz w psychiatryku i będą chcieli Cię wypuścić, a Ty jeszcze chciałbyś zostać, to nie pokazuj , że Twój stan się polepsza, tylko pogarsza, to oni zatrzymają Cię tam na dłużej. pozdrawiam :) wróciłam po latach, aby dawać przykład. abstynencja to chuj, wszystko z umiarem
W Polsce można pozbawić człowieka wolności umieszczając go w szpitalu psychiatrycznym, nie dając mu szybkiej szansy na sądowe sprawdzenie legalności takiej decyzji - alarmuje rzecznik praw obywatelskich. W wystąpieniu do ministra zdrowia RPO sugeruje, że jest to sprzeczne z konstytucją i domaga się zmiany prawa w tym zakresie. Przedstawione przez Rzecznika wątpliwości dotyczą okresu, który upływa pomiędzy przyjęciem pacjenta, bez jego zgody, do szpitala psychiatrycznego, a rozstrzygnięciem przez sąd o legalności tego umieszczenia. RPO stwierdza, że z art. 23 ust. 4 zd. drugie ustawy o ochronie zdrowia psychicznego wynika, że kierownik szpitala zawiadamia o przyjęciu danej osoby do szpitala psychiatrycznego sąd opiekuńczy w ciągu 72 godzin od chwili przyjęcia. Sędzia wizytujący wysłuchuje taką osobę nie później niż w terminie 48 godzin od otrzymania zawiadomienia. Jeśli sędzia stwierdzi, że pobyt danej osoby w szpitalu psychiatrycznym nie jest oczywiście bezzasadny, wyznaczenie rozprawy powinno nastąpić nie później niż w terminie 14 dni od dnia otrzymania zawiadomienia. Postępowanie w tej sprawie przed sądem nie jest limitowane żadnym końcowym terminem. Zdaniem RPO ten stan prawny budzi wątpliwości co do zgodności ze standardem wynikającym z art. 41 ust. 2 Konstytucji RP. - Można mieć wątpliwości, czy ustalone przez ustawodawcę terminy pierwszego kontaktu osoby przyjętej do szpitala psychiatrycznego bez jej zgody, z sędzią wizytującym szpital, jak też przeprowadzenia rozprawy spełniają kryterium niezwłoczności - czytamy w wystąpieniu. Zdaniem RPO ustawodawca nie zrealizował też nakazu niezwłocznego powiadomienia o pozbawieniu wolności rodziny lub osoby wskazanej przez pozbawionego wolności. Rzecznik praw obywatelskich zwraca się do ministra zdrowia o przedstawienie stanowiska w tej sprawie i ewentualne podjęcie działań w celu dostosowania treści ustawy do standardów konstytucyjnych.
czy w psychiatryku można mieć telefon